Kryptowaluta zmienia filantropię, naprawdę?

Mimo całej swojej nieprzewidywalności, w ciągu niespełna 13 lat kryptowaluta stała się fenomenem finansowym. Obecnie coraz częściej postrzegana jest już nie tylko jako alternatywny sposób płacenia za towary i usługi ale a także możliwość wspierania celów społecznych.

Popularność kryptowaluty konsekwentnie rośnie wśród młodego pokolenia, szczególnie millenialsów i uważa się, że jest to trwały trend. Według badań Fidelity Charitable Trust obecnie już 1 na 3 inwestorów spośród tej grupy posiada je w swoim portfelu. Jednocześnie prawie dziewięciu na dziesięć twierdzi, że zaangażowanie społeczne jest ważną częścią ich życia, a ¾ z nich uważa się za filantropów. To połączenie zainteresowania walutą cyfrową i wartości społecznych sprawia, że ma ona potencjał stać się znaczącym źródłem finansowania filantropii, a także kreuje nowy segment darczyńców, dla których „kryptofilantropia” staje się bardzo atrakcyjna. Jest ku temu kilka powodów:

  • brak obciążeń podatkowych od zysków kapitałowych w momencie przekazania kryptowaluty na cele społeczne. (Dodatkowo w niektórych krajach m.in. w USA, Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii darowizny dla organizacji non-profit można odliczyć od podatku);
  • niewielkie opłaty transakcyjne w porównaniu z przekazywaniem wpłat przez tradycyjne platformy powiązane z systemem bankowym;
  • szybkość dokonywania międzynarodowych transakcji, co w przypadku przekazywania kryptowalut może wynosić zaledwie kilka minut/ sekund, w porównaniu z tradycyjnym transferem pieniędzy, który zajmuje kilka godzin lub dni;
  • przejrzystość transakcji, które gwarantuje technologia blockchain i która umożliwia zarówno darczyńcom jak i obdarowanym organizacjom, a także opinii publicznej śledzenie, gdzie idą pieniądze i jak są wykorzystywane;
  • zachowanie anonimowości darczyńcy nawet przy przekazywaniu dużych darowizn.

Dodatkowo dla niektórych darczyńców ważną zaletą jest możliwość wspierania tych organizacji, które mają ograniczone możliwości otrzymywania tradycyjnych darowizn. Przykładem jest Fundusz Badań Medycznych Cannabis przy Uniwersytecie New Mexico, który prowadzi badania nad skutkami używania konopi indyjskich. Te w znaczącym stopniu wyłączone są z finansowania rządowego, a dodatkowo prawo federalne zakazuje bankom procedowanie transakcji z tym związanych. Darczyńcy, którzy chcą finansować tę część pracy Uniwersytetu, mogą go wesprzeć, przekazując darowizny właśnie w walucie cyfrowej.

Jako że większość darowizn w kryptowalutach pochodzi od darczyńców, którzy na co dzień korzystają z mediów społecznościowych, to stąd właśnie czerpią inspirację do działania i znajdują cele społeczne, które są im bliskie. To przekłada się na konkretne wsparcie finansowe. Przykładem jest pozyskanie ponad 100 milionów dolarów w kryptowalutach na rzecz pomocy Ukrainie na Twitterze w wyniku relacjonowania na tej platformie działań wojennych i kryzysu migracyjnego. Podobnie było podczas pandemii, kiedy to media społecznościowe stały się globalną „infolinią” pokazując, jak poszczególne kraje radzą sobie ze skutkami kryzysu wywołanego przez COVID-19. Właśnie w wyniku takich relacji Indie pozyskały milionowe wpłaty, w tym darowiznę współzałożyciela Ethereum, Vitalika Buterina, który przeznaczył na walkę ze skutkami pandemii około 1 miliarda dolarów w tokenach SHIB.

Jednocześnie aktywa cyfrowe stanowią wyzwanie dla filantropii:

  1. Po pierwsze ze względu na niestabilny charakter waluty, która poddana jest różnym fluktuacjom i zmianom; pomimo, iż rządy poszczególnych państw próbują regulować rynek kryptowalut, to jest on poza jego kontrolą. Jego załamanie mieć duży wpływ na działalność posiadających je organizacje non-profit.
  2. Dodatkowo, mimo że takie darowizny są zarejestrowane w technologii blockchain, więc widoczne dla wszystkich, to darczyńca może pozostać anonimowy. Jest to z korzyścią dla darczyńców, ale może narażać obdarowane organizacje na duże ryzyko, jeśli źródło pochodzenia pieniędzy okaże się wątpliwe.

Mimo to kryptowalutami coraz bardziej interesują się również organizacje społeczne. W 2021 r. ponad 1300 organizacji non-profit przyjęło takie darowizny. The Giving Block podaje, że wartość zarejestrowanych na jej portalu wpłat w 2021 w porównaniu z 2020 wzrosła o 1 558% (z 4,2 mln do 69 mln dolarów). Ma to związek zarówno z uproszczonym procesem przekazywania cyfrowej waluty do dowolnego kraju na świecie, jak również daję szansę na rozbudowywanie bazy darczyńców. Z tego właśnie względu niektóre globalne organizacje m.in. Czerwony Krzyż czy Greenpeace zaczęły przyjmować darowizny w kryptowalucie, a UNICEF nawet uruchomił w tym celu nowy instrument finansowy – CryptoFund.

Rosnąca liczba darowizn przekazywanych w walucie cyfrowej – których wartość szacuje się obecnie na 300 mln dolarów rocznie – sugeruje, że ten sposób finansowania filantropii może mieć rzeczywiście trwały charakter. Jednocześnie faktem jest, iż na ten moment, pomimo tego bezprecedensowego zainteresowania kryptofilantropią, jest to jeszcze bardzo niszowy rynek.

Z pewnością warto obserwować ten trend.